Wiszę w wielkim cudnym ogrodzie,
Kaczki żwawo pluskają się w wodzie,
Żółte liście wirują na wietrze,
Takie rześkie jest dzisiaj powietrze.
Pod nogami się toczą kasztany,
A ja latam swoim szczęściem pijany.
Każde twe spojrzenie jest wierszem,
Wszystko, co mi dajesz jest pierwsze.
Chłonę Cię, jak gąbka. Chcę zawsze.
Tak się bardzo boję, że braknie…
Pękam, że się skończy to wszystko,
Że zostaną nie kwiaty, a rżysko.